Toruń, Polska

MotoPark Toruń: tor przy lotnisku, o który pokłóciło się miasto

Historia MotoParku Toruń przy lotnisku Aeroklubu Pomorskiego: rallycross i drift od lat 90., szkolenia ODTJ, spór o hałas z 2026 r. i zasady jazd dla amatorów

Dojazd

Samochód rallycrossowy na asfalcie toru MotoPark Toruń, za bandą trybuna wypełniona kibicami
Fot. Makary / CC BY-SA 4.0 / Wikimedia Commons (skalowanie i kadrowanie)
Typ
tor wyścigowy
Długość
1 km
Otwórz w: OpenStreetMap · Google Maps© OpenStreetMap

W poniedziałek 30 marca 2026 r. Łukasz Broniszewski z Rady Okręgu Bydgoskie poprosił zebranych w Toruniu dziennikarzy o chwilę ciszy, a potem przerwał ją nagraniem dźwięku z imprezy motoryzacyjnej. Tak zaczęła się najgłośniejsza wiosna w około trzydziestoletniej historii MotoParku Toruń, toru szkoleniowo-sportowego na południowym skraju lotniska Aeroklubu Pomorskiego. Dwie petycje, dwa pomiary hałasu i trzy miesiące rozmów w ratuszu zakończyły się kompromisem, który zmienił zasady jazdy w miejscu nazywanym przez jego obrońców jednym z niewielu w Polsce, gdzie legalnie można trenować drift.

LokalizacjaToruń, ul. Łukasiewicza 66, południowe obrzeże lotniska Aeroklubu Pomorskiego, obok stadionu Motoarena
Typtor szkoleniowo-sportowy z płytami poślizgowymi; certyfikowany Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy wyższego stopnia
Długość1000 m
Nawierzchniaasfalt
Kierunek jazdystandardowo przeciwnie do ruchu wskazówek zegara
Powstaniepoczątek lat 90. (według operatora)
Powierzchnia kompleksuponad 20 ha, dwie niezależne strefy, trzy płyty poślizgowe
Gruntw użytkowaniu wieczystym Aeroklubu Pomorskiego (potwierdzonym wyrokiem NSA z 2013 r.)
Najważniejsze imprezyOponeo Mistrzostwa Polski Rallycross, rundy FIA CEZ (2017–2019), Drift Open (od 2011 r.), DTS Winter, Track Day Trophy
Limit hałasu98 dB w pomiarze statycznym, najwyżej sześć pojazdów na torze jednocześnie
Statusczynny

Chwila ciszy przy Wałach Sikorskiego

Petycja „NIE dla hałasu z MotoParku Toruń” trafiła tego dnia do punktu informacyjnego Urzędu Miasta przy Wałach gen. Sikorskiego 8. Broniszewski występował w imieniu mieszkańców Bydgoskiego Przedmieścia, Bielan, Zieleńca, Brzeziny i Wrzosów, którzy skarżyli się na weekendowe treningi driftu, czyli jazdy w kontrolowanym poślizgu, której według niego towarzyszą pisk opon i wycie silników. Pod dokumentem podpisało się ponad 400 osób, w internecie i na papierze; wersja internetowa zamknęła się liczbą 322 podpisów, a urząd doliczył się ostatecznie 430.

Wyobraźcie sobie, że ten dźwięk towarzyszy wam przez całą sobotę i całą niedzielę, w domu, przy zamkniętych oknach, w ogrodzie, na spacerze, w lesie na Barbarce.

Autorzy petycji zastrzegali, że nie chcą zamknięcia toru, tylko pomiarów podczas typowych, wielogodzinnych treningów, limitów godzinowych, wolnych niedziel i ekranów akustycznych. Odpowiedź środowiska kierowców przyszła natychmiast. Kontrpetycję „TAK dla driftu na torze Motopark Toruń” założono jeszcze tego dnia, gdy Broniszewski opublikował swój tekst w sieci, i 23 marca miała już blisko dziewięć tysięcy podpisów wobec 156 pod petycją mieszkańców. Dzień po złożeniu petycji mieszkańców do urzędu trafił dwustustronicowy wydruk drugiego dokumentu z 12 450 podpisami, w tym niemal dwoma tysiącami z samego Torunia. Jeden z obrońców toru ujął stawkę sporu w jednym zdaniu, zacytowanym przez organizatorów kontrpetycji: „Tor jest nierozłączną częścią tego miasta. Bez niego zostaje tylko «uń»”.

Beton z lotniska, asfalt z lat dziewięćdziesiątych

Lotnisko, obok którego leży tor, powstało w latach 1912–1913 na przedpolach twierdzy toruńskiej, cztery kilometry na zachód od centrum miasta. Zarządza nim Aeroklub Pomorski, którego pierwsze walne zebranie odbyło się 17 lipca 1935 r.; główny pas 10R/28L ma 1269 m długości, 57 m szerokości i betonową nawierzchnię. Sam tor ma adres Łukasiewicza 66 i sąsiaduje ze stadionem żużlowym Motoarena, otwartym 3 maja 2009 r.

Początków toru nie da się dziś ustalić dokładniej niż „na początku lat 90.”: tak podaje operator, a za nim media regionalne.

Najwięcej o pierwszych latach mówi wpis, który w lutym 2011 r. zamieściło na forum kierowców Subaru konto nowego operatora. Według niego obiekt nazywał się wcześniej torem rallycrossowym Toruńskiego Klubu Motorowego, potem Coloseum Motorsport, a jego założycielem był Bogusław Bach, kierowca rajdowy z lat 90. i instruktor techniki jazdy, który w 1995 r. organizował tu „wyścigi syrenek”, folkrace i rundy mistrzostw Polski w rallycrossie. Ten sam wpis zapowiadał nazwę MotoPark, asfaltową pętlę długości kilometra z możliwością dołożenia odcinka szutrowego oraz ośrodek doskonalenia techniki jazdy z trzema płytami poślizgowymi. To relacja jednej strony, niepotwierdzona w prasie, ale plan z 2011 r. pokrywa się z tym, co stoi tu dzisiaj.

Operator pisze o asfaltowej nitce długości 1000 m z barierami i bandami z opon. Standardowy kierunek jazdy jest przeciwny do ruchu wskazówek zegara; jazda w drugą stronę wymaga zgody zarządcy. Obok pętli asfaltowej istnieje trasa asfaltowo-szutrowa używana w rallycrossie i drifcie.

Od syrenek do Drift Open

Najstarsze zawody rallycrossowe na torze Toruń w bazie wyników Motoresults to dwie rundy z 4 lipca i 19 września 2009 r., z 14 i 11 zawodnikami. Dekadę później skala była inna: w kwietniu 2019 r. runda Oponeo Mistrzostw Polski zgromadziła 104 kierowców, w czerwcu 108, a w październiku 106; równolegle rozgrywano tu rundy FIA CEZ (Central European Zone, czyli strefowych mistrzostw Europy Środkowej) w latach 2017–2019, a także rundy mistrzostw Litwy i Baltic Series Rallycross Cup. W 2017 r. tor nosił sponsorską nazwę OPONEO Motopark Toruń, a na czerwcową rundę zapowiedziano start wielokrotnych mistrzów Polski Marcina Gagackiego i Tomasza Kuchara w siedmiu klasach, od „Maluchów” po SuperCars; wstęp dla kibiców był bezpłatny. W deszczowej rundzie z 2019 r. Gagacki wygrał w SuperCars wszystkie swoje przejazdy.

Drift pojawił się tu razem z nową nazwą. Seria Drift Open, założona w 2010 r., przyjechała do Torunia po raz pierwszy 25–26 czerwca 2011 r., wróciła w maju 2014 i 2015 r., a od 2018 r. rozgrywa tu rundy w każdym sezonie, wiosną i jesienią; organizatorzy nazywają Motopark najczęściej używanym torem w historii cyklu. W lipcu 2025 r. odbyła się tu 79. runda, a 3–5 lipca 2026 r. 83., po raz pierwszy z trasą punktowaną poprowadzoną w odwrotnym kierunku niż podczas poprzednich edycji. Zimą tor przejmuje seria DTS Winter, rozgrywana od listopada do marca na mokrej nawierzchni; dwie pierwsze rundy sezonu 2026/2027 zaplanowano w Toruniu na 15 listopada i 13 grudnia. Między zawodami driftu i rallycrossu mieszczą się jazdy na czas Track Day Trophy, od „Nocnego Kryterium Asów” z 5 grudnia 2020 r. z 18 uczestnikami do finału z 11 listopada 2023 r. z 47, oraz Motobazar, giełda motoryzacyjna odbywająca się tu dwa razy w roku.

Płyty poślizgowe i radiowozy

Druga twarz obiektu jest cichsza. MotoPark to certyfikowany Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy wyższego stopnia, w skrócie ODTJ, prowadzący szkolenia z techniki jazdy, kursy dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych i szkolenia specjalistyczne dla służb. Kompleks liczy ponad 20 ha i dzieli się na dwie niezależne strefy: tor z płytą poślizgową i placem manewrowym oraz osobny teren z trzema płytami, automatyczną kurtyną wodną, modułem off-road i kręgiem poślizgowym. Płyty mają 100 na 20 m i 120 na 20 m, a w „Domu Bezpieczeństwa” stoją symulator dachowania i symulator zderzeń; ośrodek prowadzi Beata Żmudzińska-Czynsz. Ćwiczą tu służby ratunkowe i policja; obrońcy toru w swojej petycji podnosili właśnie to jako argument za jego zachowaniem. W ofercie są trzy poziomy szkoleń indywidualnych; najwyższy, prowadzony w programie Hyundai N Performance, kosztuje 1400 zł własnym samochodem, a wynajem Hyundaia i20 N to kolejne 1200 zł. Zarząd wylicza też wieloletnią współpracę z Automobilklubem Toruńskim oraz nieodpłatne udostępnianie obiektu instytucjom i młodym sportowcom.

Czyj to grunt

Tor stoi na ziemi, o którą miasto procesowało się z Aeroklubem. W 1972 r. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej oddało teren lotniska w użytkowanie wieczyste Aeroklubowi PRL; na początku lat 90. prawa te przejął Aeroklub Pomorski. Toruń próbował unieważnić tamtą decyzję, argumentując, że nie określała przeznaczenia gruntów. W marcu 2013 r. Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. I OSK 1834/11) oddalił skargę miasta, uznając, że cel „można odnaleźć w treści uzasadnienia tej decyzji” i że Aeroklub nadal go realizuje. Dwanaście lat później strony się porozumiały: po negocjacjach rozpoczętych w maju 2024 r. i zgodzie walnego zgromadzenia Aeroklubu z lipca 2025 r. Aeroklub przekazał gminie 26,4 ha wokół lotniska pod strefę inwestycyjną Toruń Zachód, formalnie 7 listopada 2025 r.; na tych terenach nie planuje się zabudowy mieszkaniowej, a miasto liczy na ponad 116 mln zł ze sprzedaży działek.

Decybele, petycje i kompromis

Ponieważ tor działał, zanim w sierpniu 2005 r. pojawiły się przepisy o decyzjach środowiskowych, nigdy nie musiał przechodzić takich badań. Hałas mierzono za to dwukrotnie na zlecenie Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta, z udziałem akredytowanego laboratorium i podczas dużych imprez: w 2023 r. i 31 sierpnia 2025 r. Pierwszy pomiar dał wynik „nierozróżnialny z tłem akustycznym”, drugi 45,3 dB przy dopuszczalnych 50 dB. Zarząd MotoParku odpowiadał na petycję właśnie tymi liczbami: „To, że coś słychać, nie znaczy, że normy hałasu zostały przekroczone”. Publicysta „Nowości” Adam Willma ripostował, że badania dotyczyły hałasu ciągłego, uśrednionego w wielogodzinnej rejestracji, i że wciąż brakuje w Polsce norm dla hałasu impulsowego, stosowanych już m.in. w Niemczech, Francji i Holandii.

Prezydent Paweł Gulewski zabrał głos w pierwszy weekend sporu, jeszcze przed złożeniem petycji. „Sam mieszkam na Działkach św. Józefa i dobrze znam ten temat z własnego doświadczenia. Słyszę odgłosy aut na torze, samolotów startujących i lądujących w pobliskim Aeroklubie Pomorskim czy motocykli żużlowych z Motoareny. To naturalny element funkcjonowania miasta, w którym dużo się dzieje i które oferuje różnorodne aktywności”, napisał, zapowiadając, że nie zamierza ograniczać działalności toru, ale liczy na kompromis. Odpowiedź na obie petycje przyszła po trzech miesiącach rozmów, na początku lipca 2026 r. Petycji mieszkańców nie można było uwzględnić wprost z braku podstaw prawnych, a petycji użytkowników dlatego, że pozostawienie wszystkiego bez zmian kłóciłoby się z potrzebą ochrony komfortu mieszkańców, tłumaczył Gulewski.

Wynegocjowane zasady wyglądają tak: kalendarz wydarzeń na stronie toru, jazdy od poniedziałku do soboty w godzinach 9–17 (z wyjątkiem imprez masowych), w niedziele 9–16 i wyłącznie na mokrej nawierzchni (poza zawodami), bez driftu w dni świąteczne, a w 2027 r. niedzielne wydarzenia driftowe tylko w pięć, sześć weekendów zawodów. Na tor wjadą tylko pojazdy z kompletnym układem wydechowym i hałasem do 98 dB w pomiarze statycznym oraz 102 dB w dynamicznym, jednocześnie najwyżej sześć. Jedynego postulatu nie zrealizowano: barier akustycznych wokół toru nie da się zamontować, a mogłyby się pojawić dopiero przy budowie odcinka trasy średnicowej między Szosą Okrężną a Szosą Bydgoską, planowanej obok MotoParku, bez znanej daty realizacji.

Sześć samochodów na torze

Dla kierowcy amatora większość tych ustaleń zaczęła obowiązywać wcześniej, niż ogłosił je prezydent. Regulamin wjazdu z mocą od 6 kwietnia 2026 r. dopuszcza pojazdy z ważnym badaniem technicznym, ogranicza hałas aut sportowych do 98 dB w pomiarze statycznym, wymaga co najmniej jednego skutecznego tłumika (zaleca dwa), pozwala na sześć pojazdów na torze (osiem na mokrej nawierzchni), zezwala na drift od poniedziałku do soboty w godzinach 9–17, a niedzielne jazdy driftowe i zawody uzależnia od zgody zarządcy. Na całym obiekcie obowiązuje zakaz „palenia gumy”, w parku maszyn limit 20 km/h, a podczas jazd sportowych pasy i kaski; wjazd i podpisanie oświadczenia oznaczają akceptację regulaminu. Zarejestrowane samochody i motocykle z ważnym badaniem technicznym mogą według operatora korzystać z toru codziennie od 9 do 19 w dni bez szkoleń i imprez zamkniętych. Instruktor Roman Meller przekonywał wiosną 2026 r., że zaostrzenie kar za drift na drogach publicznych, obowiązujące od 30 marca, było potrzebne, bo „drift na drodze publicznej oznacza celową utratę kontroli nad pojazdem”.

W pierwszy weekend lipca 2026 r., gdy media publikowały zasady kompromisu, na torze trwała 83. runda Drift Open: piątkowe treningi od 12 do 18, sobotnie kwalifikacje, niedzielne pojedynki w parach w klasach PRO AM, PRO i Masters, trasa punktowana po raz pierwszy w odwrotnym kierunku, dzieci do dziesięciu lat wstęp wolny, bezpłatna transmisja w sieci. Następne w kalendarzu są dwie niedziele DTS Winter, 15 listopada i 13 grudnia, obie z założenia na mokrej nawierzchni.

Kalendarium

  • 1912–1913: budowa lotniska na przedpolach twierdzy toruńskiej.
  • 1935: powstanie Aeroklubu Pomorskiego.
  • 1972: teren lotniska oddany w użytkowanie wieczyste Aeroklubowi PRL.
  • początek lat 90.: powstanie toru (według operatora).
  • 1995: według wpisu operatora z 2011 r. „wyścigi syrenek”, folkrace i rundy mistrzostw Polski w rallycrossie organizowane przez Bogusława Bacha.
  • 2009: najstarsze zawody rallycrossowe na torze Toruń w bazie Motoresults; otwarcie sąsiedniej Motoareny.
  • 2011: zapowiedź nazwy MotoPark i porządkowanie obiektu; pierwsza runda Drift Open w Toruniu (25–26 czerwca).
  • 2013: NSA oddala skargę miasta w sprawie użytkowania wieczystego lotniska.
  • 2017–2019: rundy FIA CEZ i Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross; nazwa sponsorska OPONEO Motopark Toruń.
  • 2023: pierwszy pomiar hałasu zlecony przez Urząd Miasta.
  • 2025: drugi pomiar hałasu (31 sierpnia); przejęcie przez miasto 26,4 ha gruntów Aeroklubu (7 listopada).
  • 2026: petycja mieszkańców (30 marca) i kontrpetycja (31 marca); nowy regulamin toru (6 kwietnia); 83. runda Drift Open (3–5 lipca); kompromis ogłoszony przez prezydenta (lipiec).
Źródła (43)